wtorek, 20 grudnia 2016

„To nie jest opowieść dla młodych ludzi" - na Muranowie (ocena 7/10)

Bardzo ciekawa książka. Dobrze się czyta i zawiera bardzo wiele interesujących spostrzeżeń. Trochę smutna. Ale za to mądra życiowo.

Książka jest stosunkowo krótka, napisana dużą czcionką. Czyta się jednakże dość wolno, generalnie dlatego że można się rozkoszować poszczególnymi fragmentami. Lektora dla wszystkich, a nie tak jak sugeruje tytuł jedynie dla starszych.

Kobieta z Muranowa

Schorowana, samotna, nie widząca sensu życia, bojąca się śmierci. Monolog kobiety z Muranowa to podstawa narracyjna tej książki. Jej rozważania wprost uwodzą, szczególnie że z drobnych szczegółów potrafi wysnuć niesamowite spostrzeżenia np. taka wrona na lodzie to już jest temat do rozważań. Dużo też jest o kulturze, chociażby nawiązanie do świetnego filmu "Pogorzelisko". Ważną rolę w opowieści odgrywa również 80-letnia, która właśnie odnalazła swoją miłość z okresu okupacji.


Bruno i Pina

Równolegle opowiadana jest historia specyficznej dwójki osób. Bruno jest upośledzony fizycznie od dzieciństwa. Poznaje jednak bratnią duszą - dziewczynę Pinę. Historia ta prowadzi do Czech, co poniekąd wynika z doświadczeń pisarki, która wiele lat tam mieszkała. Ta część książki ma charakter wręcz baśniowy i świetnie koresponduje z częścią warszawską.

Anna Janyska

Aż trudno pisała do tej pory przede wszystkim scenariusze serialowe. W tym kontekście jest pozycja książkowa jest nadzwyczaj dojrzała i ciekawa literacko. Bardzo dobra lektura na smutne, zimne wieczory zimowe.

Wydawca

Książkę otrzymaliśmy dzięki wydawnictwu Muza i firmie Business & Culture (nasz sąsiad na Smulikowskiego notabene), za co dziękujemy, bo pewnie by nas ta ciekawa pozycja książkowa ominęła.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz