wtorek, 18 kwietnia 2017

"Pod skrzydłami miłości" Izabela M. Karasińska - romansidło (nr 2: #ReadList2017)

Przychodzi taki moment w życiu mężczyzny, że musi przeczytać romansidło. I to takie crème de la crème gatunku.


Marta to 30-latka mieszkająca w niewielkiej miejscowości. Zaangażowano w romans z Pawłem - żonatym, pewnym siebie mężczyzną - oczywiście standard: ona myśli że kocha jednak ją i finalnie rzuci żonę. To postrzeganie zmienia przypadkowe spotkanie wyraźnie szczęśliwej rodziny. Marta przegląda na oczy zdając sobie sprawę, że jak każda kochanka wdepnęła w temat beznadziejny. Wkurzona wsiada w samochód i jedzie przed siebie ...

Paweł jest przystojnym rozwodnikiem, strażakiem jak jego tragicznie zmarły ojciec. Nieśmiały, samotny po przygodzie z żoną, skupiony na pracy. Tak jak jego ojciec pragnie nieść pomoc nawet w sytuacji zagrożenia życia np. jak trzeba wyciągnąć młoda kobietę z wraku, który lada moment może wybuchnąć.


OK, to tylko pierwsze 30 stron książki, ale już można dopowiedzieć sobie resztę. Ale mimo przewidywalności i banałów książkę czyta się bardzo dobrze. Akcja jest wartka, portrety psychologiczne całkiem interesujące (jest jeszcze koleżanka, jej mąż policjant). Opinie o niskim poziomie tego typu pozycji są najwyraźniej mocno przesadzone.
Autorkę tłumaczy również fakt, że to jej debiut literacki. Niewiele wiem o autorce, ale wyraźnie wyczułem nutki autobiograficzne.


Co jest słabe?

  • irytująca momentami główna bohaterka
  • zbitka podobnych imion: bohaterka Marta, przyjaciółka Marta - co chwila mi się myliły
  • Radom jakoś mało romantycznie się kojarzy
  • zupełna pustka zawodowa Marty - dziewczyna sprzedaje w sklepie i nie przejawia żadnych ambicji
  • brak pomysłów pod koniec
  • za dużo przypadkowości i zbiegów okoliczności

A co na plus?

  • kilka zaskoczeń
  • dopracowane postacie męskie (policjant, strażak, biznesmen)
  • tempo akcji
  • fragmenty piosenek Garou przed każdym rozdziałem
  • zagadnienia adopcji i bezpłodności
  • pewnie dlatego, że nie mam porównań - czytało mi się sympatycznie

Spoilery

  • Radom ujawniony po 70 stronach (małe miasteczko z galeria handlową)
  • Pierwszy pocałunek - 82 strona
  • Problem numer 1: bezpłodność
  • Problem numer 2: urażony kochanek
  • Problem numer 3: tragiczny wypadek
  • Zaskoczenie: adopcja
  • Zakończenie: szczęśliwe, ale bez pomysłu

Podziękowania

Dla wydawnictwa Czwarta Strona za udostępnienie pozycji.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz